19.10 | godz. 19.00 | Syn, matka i ojciec siedzą przy stole i długo milczą | reż. Viktoria Dulak

| Teatr Wybrzeże w Gdańsku

autor Ivor Martinić
przekład z języka chorwackiego Gabriela Abrasowicz
reżyseria Viktoria Dulak
scenografia i kostiumy Bartłomiej Kruk
muzyka Bartosz Jędraś
reżyseria światła Michał Wojtasik
ruch sceniczny Aleksandra Kuś
inspicjentka-suflerka Weronika Mathes
asystentka reżyserki Izabela Baran
obsada
Izabela Baran, Grzegorz Gzyl, Katarzyna Kaźmierczak, Kacper Sasin

Wyobraź sobie, że państwo pyta cię, co zrobisz, kiedy nadejdzie katastrofa. A potem wyobraź sobie, że największa katastrofa wydarzyła się znacznie wcześniej – przy rodzinnym stole.

W dramacie Ivora Martinića jedno pytanie zawarte w formularzu przygotowanym na wypadek kryzysu wystarcza, by uruchomić lawinę wspomnień, pretensji i przemilczeń. Bohaterowie wracają do tych samych gestów, tych samych historii i rodzinnych ról, jakby ich powtarzanie mogło zatrzymać rozpad świata, który budowali przez lata.

Spektakl Viktorii Dulak nie szuka winnych ani prostych odpowiedzi. Pyta raczej o cenę bezpieczeństwa i o to, dlaczego tak często wolimy wierzyć, że nie mieliśmy wyboru. Bo może prawdziwa wolność zaczyna się dopiero wtedy, gdy przestajemy opowiadać własne życie jako historię cudzych decyzji. A największą odwagą nie jest przygotowanie się na katastrofę, lecz przyjęcie odpowiedzialności za to, co wydarzyło się na długo przed jej nadejściem.

pokaz z napisami w języku angielskim

[ENG]

Imagine the state asking you what you will do when a catastrophe arrives. And then imagine that the greatest catastrophe happens much earlier — at the family table.

In Ivor Martinić’s play, a single question from a crisis-preparedness form is enough to trigger an avalanche of memories, grievances and long‑held silences. The characters return to the same gestures, the same stories, the same family roles, as if repeating them could stop the collapse of the world they have been building for years.

Viktoria Dulak’s production does not look for the guilty or simple answers. Instead, it asks about the price of safety and why we so often prefer to believe that we had no choice. Because perhaps true freedom begins only when we stop telling our lives as stories shaped by other people’s decisions. And perhaps the greatest courage lies not in preparing for catastrophe, but in taking responsibility for what happened long before it arrived.